venerdì 14 agosto 2009

Koniec means The End








Niestety. Wszystko co dobre i piękne szybko się kończy. I po ośmiu cudownych dniach trzeba było wracać do Polski. Eh...Piękne to były dni, cudowne widoki, niezapomniane przeżycia oraz wspólnie spędzony czas... Na pewno jeszcze kiedyś trzeba będzie wrócić do cudownej Toskanii.

Póki co dziękujemy wszystkim, którzy tu zaglądali za wizyty, a jeśli się wam podobało... to za miesiąc wyruszamy w kolejną podróż. Tym razem naszym celem będą riwiery chorwackie. Kolejna relacja zatem tuż po naszym powrocie... Zatem do zobaczenia....

Unfortunately. Everything's good ending very fast. Too fast even. But this eight days in Toskana were absolutely fantastic. Great days, wonderful views, amazing experiences and great time we had together. Definitely we have to come back here again.

Anyway we want to thank all of you, who visit our blog all the time. We hope you enjoy our journey. If you did, we are beginning another trip nest month. This time we are going to explore a croatians' rivieres. So another photostory very soon. Just after we'll come back. So see you soon then.

Ostatnie spojrzenie...



Na pożegnanie...
A last glance for farewell...

mercoledì 8 luglio 2009

The day before home-coming











giovedì 9 aprile 2009

Wieczorny spacer po Viareggio




















Niestety czas naszego pobytu w słonecznej Toscanii powoli się kończył. Po wszystkich toskańskich wojażach ostatnie dwa dni spędziliśmy leniąc się na plaży w Viareggio i spacerując po mieście. Jednego wieczoru udało nam się nawet trafić na lokalny rynek (czego niestety nie udało się uwiecznić na zdjęciu, a szkoda). Dziś zatem zdjęcia z wieczornego spaceru po tym uroczym miasteczku.

Our holiday on Tuskany was almost finished. Ufortunately. Last two days we decieded to spend in Viareggio. After all trips around the Tuscany we wanted to rest for a while. So we swam, lay on the beach and had a thrilling conversations. On the evening we had walks around the Viareggio. Today photos from one of evening walks.

lunedì 23 marzo 2009

Droga śmierci





Viareggio otoczone było cudownymi górami. Przepiękny to był widok, kiedy człowiek kąpał się w morzu i mógł jednocześnie podziwiać widoki. Niestety nie byliśmy w stanie wybrać się na pieszą wyprawę w góry, ale postanowiliśmy choć przejechać przez nie.
Z Lukki pojechaliśmy zatem w stronę gór. Jak tylko opuściliśmy miasto zobaczyliśmy ten most. Ciężko było nie zatrzymać się na krótką sesję zdjęciową.

Viareggio was surrounded by wonderful mountains. It was absolutely fantastic view. Swiming in the sea and watching extraordinary mountains. We couldn't hiking there unfortunately, but we decieded to have a car trip through the mountains.
So straight from Lukka we set off to see glorious mountains closer. As we left the city we noticed this great brigde. It was hard not to stop for a short photo session.

Im wyżej byliśmy tym droga robiła się coraz bardziej kręta.

The higher we were the more curved way we had.


Po drodze znaleźliśmy ten opuszczony, rozwalający się budynek. Ciekawe czym był ten budynek w latach swojej świetności?

We found this strange, damage building on our way. It was located on very deserted area. We'd like to know what for this building was during it's best time.





Opłacało się jechać tak wysoko. Widoki były zachwycające. Choć kręta droga sprawiała, że nie każdy miał ochotę ją przeżywać. Lepiej było spać spokojnie. ;)))

It was worth climbing so high. Views were absolutely fantastic. Not everyone of us could stand this very curved way though. The best solution was just fall a sleep.




Na końcu naszej wspinaczki znaleźliśmy tą starą, opuszczoną kopalnię marmuru. Dzięki temu udało nam się rozminąć z ciężarówką zjeżdżającą z jednej z wielu czynnych kopalni kamienia. Nie mamy pojęcia jak byśmy się mijali na tak wąskiej drodze.
W ogóle fascynowała nas jazda rodzimych ludzi po tej drodze. My nie przekraczaliśmy 40. Oni zasuwali ponad 60, nie zważając na to co kryje się za kolejnym zakrętem. I nie było żadnego wypadku. Fascynujące.

On the end of our climbing we found this old, deserted marble mine. Thanks this stop we avoided passing with the huge lorry. We have no idea how we could pass this truck on this narrow road.
Anyway it was fascinated how local people driving there. We hardly drove more 40km/h and this people were driving much faster than 60 km/h. And we didn't see any accident. Fascinating, isn't it?

lunedì 9 marzo 2009

Kościoły Lukki














Jak wspominaliśmy na początku wspominek z Lukki, miasto to charakteryzuje się całą masą kościołów. Niektóre bardzo do siebie podobne, jeśli chodzi o architekturę, przez co czasem traciliśmy orientację. Na koniec pobytu w Lucce pokazujemy skrawek owej kościelnej architektury.

As we said on the begining of this story about Lukka, this city is full of churches which are the most valuable tourist atractions. Some of the churches were so similar that we lost our orientation.
Anyway, on the end of our visit in Lukka we want to show you just a little part of this sacred architecture.

giovedì 26 febbraio 2009

Zakątki Lukki




Lukka ma unikalny i dość oryginalny rynek w postaci owalnej. Dowiedzieliśmy się o tym nie z przewodnika, który o nim nie wspominał, ale z pocztówek wystawionych przy każdym sklepie z pamiątkami. Swoim stanem nie zachwycał, ale sam w sobie dość ciekawy.
Lukka is having very unique and original oval market. Unfortunately our guidebook said any word about this. Fortunately we discovered it on the post card on the souvenires shops. Unfortunatley it wasn't in good condition but very, very interesting idea.



Pomimo rtylu dni we Włoszech wciąż ulegaliśmy urokom wąskich uliczek.
We were under a charm of lovely, narrow streets even after few days our visit in Italy.


Nie mogliśmy się nadziwić, że można robić zakupy z takimi widokami nad głowami.
We were amazed we could shopping having so great views over our heads.








O popularności włoskich lodów nie trzeba wspominać. Nawet Argo nie mógł się powstrzymać. ;))
We don't have to say about italian ice-creams, do we. Even Argo couldn't stopped himself and try it. ;)))